Greynest: quality not quantity

Wilczarze są naszą pasją, są radością dla oczu i balsamem dla duszy.

Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption

Idziemy na wystawę, czyli wilczarz irlandzki na ringu

Wystawy psów rasowych rządzą się swoistymi prawami. Prawami wedle których pies, aby mógł się pokazać z jak najlepszej strony musi być odpowiednio przygotowany- i fizycznie i psychicznie.

 

Wystawa to przede wszystkim show - mając do wyboru lepszego eksterierowo psa, który jest nieprzygotowany w każdym zakresie i gorszego eksterierowo psa, który jest jednak dobrze przygotowany i wyringowany zgadnijcie którego zazwyczaj wybierze sędzia...?

 

  Kondycja.

Wilczarz powinien być w optymalnej kondycji.

Często można na wystawach obserwować psy w nieodpowiedniej kondycji - czy to za chude, wyglądające jak swój własny cień, czy to w tak nadmiernie dobrej kondycji, że wyglądające niczym mastif hiszpański. Obawiam się, że niektórzy mylnie rozumują i wspomniany w standardzie wilczarza irlandzkiego „great size” przekładają na wagę ciała. Nic bardziej mylnego ! Upodabnianie wilczarza irlandzkiego pod kątem masy do mastifa hiszpańskiego nie da mu  "great size" !

Brak odpowiedniej kondycji sprawia ponadto, że nasz wilczarz się szybko męczy. Nie powiem, aby zachwycał widok wilczarza irlandzkiego, który po przebiegnięciu jednego kółka na ringu albo ledwo stoi na nogach albo jest tak obśliniony, że niejeden bernardyn by mu tego pozazdrościł.

Jednym słowem nasz wilczarz powinien być w optymalnej kondycji - nie za chudy, nie za gruby, za to odpowiednio umięśniony. Zresztą w odpowiedniej kondycji powinien być  zawsze, a nie tylko w sezonie wystawowym.

 

Czystość.

Niby podstawowa sprawa, ale chyba jednak nie.

Czasami, obserwując ( i wąchając ! ) wilczarze pokazane na wystawach mam wrażenie jakbym się cofnęła kilka wieków wstecz, gdy uważano, że czystość to coś bardzo złego.

Nie wiem jak Wy, ale ja nie bardzo potrafię zrozumieć jakim cudem można pojechać na wystawę z psem, który nie tylko śmierdzijak zaraza, ale jeszcze dodatkowo cały wygląda jak posklejany ?

A skoro mnie to odrzuca to co dopiero sędziego, który musi takiego wilczarza dotknąć...? Ot, choćby aby sprawdzić zgryz czy jądra...? Mogę powiedzieć tylko jedno - Brrrrrr.

Tak więc jeśli nie jesteś w stanie lub zwyczajnie nie chcesz utrzymywać swojego wilczarza w odpowiedniej czystości na codzień wykąp go chociaż na jakiś czas przed wystawą. Ot, w ramach okazania zwyczajnego szacunku sędziemu oraz innym osobom, które będą dzielić z Wami przestrzeń na wystawie. Tym bardziej, że obecnie już zarzucono wyznawany kiedyś pogląd, że "częste mycie skraca życie". Wierz mi - Twojemu wilczarzowi nie zaszkodzi odpowiednia kąpiel od czasu do czasu.

 

 Szata.

Jedni lubią wilczarza irlandzkiego "naturalnego", inni wilczarza irlandzkiego zrobionego „na pudelka” jednak jeśli chcemy pokazać swojego wilczarza na wystawie obojętne jest to, co nam się podoba. Musimy go odpowiednio przygotować wedle ogólnie przyjętych kanonów.

Wystawa to pokaz piękności  - pokazanie tam wilczarza wyglądającego jakby nigdy nie był tknięty szczotką naprawdę nie jest w najlepszym guście. To niczym pokazywanie kandydatki na miss w papilotach i szlafroku. Wprawdzie uważam, że jeśli chce się tak pokazać to nic nie stoi na przeszkodzie, ba, może to być nawet inspirujące podejście, ale bądźmy szczerzy – szans na zwycięstwo z odpowiednio przygotowanymi kandydatkami nie ma  żadnych. Podobnie jest z oceną na ringu – możesz wyjść na ring z nie wytrymowanym, a czasami i nie poczesanym wilczarzem, ale szanse masz niewielkie. Czasami Ci się uda, ale czasami możesz nawet zejść z opisem, że pies nie jest odpowiednio przygotowany do wystawy.

Pamiętaj - wzorcowa szata wilczarza irlandzkiego, poza utrzymaniem w czystości, wyczesaniem i wytrymowaniem nie wymaga żadnych innych zabiegów ! Stosowanie lakierów, pianek i innych środków zmieniających jakość szaty to oszustwo.

 

 Zdrowie.

Wystawy mają to do siebie, że mimo iż sezon rozpoczyna się w styczniu, a kończy w grudniu to najwięcej wystaw odbywa się w miesiącach, gdy jest ciepło. Tak właściwie to często temperatury są naprawdę wysokie.

Zdrowe wilczarze nie przepadają za upałami. Chore wilczarze mogą upały przypłacić życiem.

W naszym interesie, aby nie pojechać na wystawę i nie wrócić bez swojego pupila, jest pewność, że w danym momencie jest zdrowy.

Na przykład aktualne badanie serca to podstawa nie tylko przy letnich wyjazdach na wystawy, ale i przy codziennym życiu.

 

Upał i ryzyko z nim związane.

Upał wiąże się również z ryzykiem udaru czy innych komplikacji. Psy pozostawione same sobie w zamkniętym samochodzie czy na pełnym słońcu, bez dostępu do wody czy jakiegokolwiek cienia to wbrew pozorom nie taki rzadki widok na wystawach psów rasowych.Sama byłam świadkiem na jednej z wystaw, na której było naprawdę ciepło, jak właściciel przywiązał wilczarza do słupa, nawet bez miski z wodą !, i pojawił się dopiero po kilku godzinach. Przez te kilka godzin wilczarz próbował znaleźć sobie miejsce stale chodząc wokół słupa, a nawet kopiąc dół ! Jest to tym bardziej bulwersujące, bo mogłoby się wydawać, że na wystawy psów rasowych jeżdżą tylko miłośnicy psów…

Jeśli decydujemy się na wyjazd na wystawę, gdy jest cieplej musimy zapewnić naszemu wilczarzowi spokojne miejsce w cieniu i stały dostęp do świeżej wody.

 

 W czym możemy pokazać swojego wilczarza na ringu ?

Nasz wilczarz może być pokazywany na ringu albo na ringówce  albo na łańcuszku „żmijce”.

Obecnie czy to w sklepie zoologicznym czy to na wystawie bez problemu możemy kupić ringówki wszelkiej maści, grubości, rodzaju i jakości. Podobnie jest ze „żmijkami”. Są w wielu rozmiarach i w kolorze złotym bądź srebrnym. Jak widać wybór czy to ringówki czy „żmijki” nie powinien nam nastręczać trudności.

 

Czym powinniśmy się kierować przy wyborze ringówki i "żmijki" ?

Przede wszystkim musimy wybrać, w przypadku ringówki, krój i rodzaj. Czy chcemy ze sznurka czy ze skóry ? Czy chcemy z podgardlem czy bez ? Czy chcemy grubą czy wąską ? Itp.

Następnie, po wybraniu kroju i rodzaju wybieramy kolor. I ringówka i „żmijka” muszą się komponować z naszym psem. Ringówkę i „żmijkę” wybiera się w celu jak najelegantszego pokazania wilczarza toteż nie może się „gryźć” kolorystycznie z maścią naszego psa. Do „żmijki” z doświadczenia polecam cieniutkie smyczki ze skóry bądź sznurka. Są dostępne w różnych kolorach, więc i je można dokomponować do psa.

Sami również powinniśmy się ubrać w sposób na tyle kontrastowy, aby nie zlewać się z psem.

 

 Zachowanie na ringu.

Wilczarz powinien zachowywać się na ringu spokojnie i swobodnie, jednak jest to prawdziwa rzadkość. Więcej na ten temat można przeczytać np. w temacie o ADHD. Jednak wracając do zachowania na ringu. W naszym interesie jest, aby nasz wilczarz zachowywał się odpowiednio. Wilczarz nie dający się dotknąć, stale się kręcący lub , o zgrozo, pełzający po ringu nigdy się dobrze nie zaprezentuje. Nie wspomnę nawet o jakiejkolwiek nieuzasadnionej agresji czy to wobec sędziego czy wobec konkurentów. Jeśli nasz wilczarz jest agresywny wobec innych psów nim pojawimy się na wystawie musimy umieć nad nim idealnie zapanować. Z kolei jeśli jest agresywny wobec ludzi, jeśli pojawimy się z nim na wystawie powinien być zdyskwalifikowany.

Również wilczarz zupełnie niewychowany nie ma raczej większych szans, a właściciel może się najeść na wystawie wstydu za zachowanie pupila. 

Z kolei sam właściciel, jeśli jest mocno zżyty ze swoim wilczarzem, musi się starać zapanować nad swoim zdenerwowaniem, bo to wszystko przechodzi z jednego końca smyczy na drugi.

Tak więc podsumowując – w naszym własnym interesie leży jak najlepsze zachowanie naszego wilczarza.

 

 Formalności.

1). Zgłoszenie na wystawę.

Zgłoszenia i opłacenie psa na wybranej wystawie to pierwsza formalność jaka nas czeka.

Do jakiej klasy możemy zgłosić swojego psa ?

Jeśli dotychczas wilczarz nigdzie się nie pokazywał na wystawach jedynym kryterium zgłoszenia jest jego wiek,  jeśli jednak ma już np. Championat Polski możemy go również zgłosić do klasy championów.

Na polskich wystawach możemy wyszczególnić takie klasy wystawowe :

  • Klasa baby – dla wilczarzy w wieku od 3 do 6 miesięcy
  • Klasa szczeniąt – dla wilczarzy w wieku od 6 do 9 miesięcy
  • Klasa młodzieży – dla wilczarzy w wieku od 9 do 18 miesięcy
  • Klasa pośrednia – dla wilczarzy w wieku od 15 do 24 miesięcy
  • Klasa otwarta – dla wilczarzy w wieku od 15 miesięcy +
  • Klasa użytkowa – dla wilczarzy w wieku powyżej 15 miesięcy, posiadających certyfikat użytkowości, czyli licencję coursingową, jednak w Polsce nie ma takiej klasy dla wilczarzy. Występuje za to m.in. w Czechach
  • Klasa championów – dla wilczarzy posiadających tytułów krajowego lub międzynarodowego championa
  • Klasa weteranów – dla wilczarzy, które ukończyły 8 lat, jednak na niektórych wystawach specjalistycznych i klubowych wilczarzy wiek ten zaniżono do ukończenia 7 lat.

W jaki sposób zgłaszamy naszego psa na wystawę?

Możemy zgłosić swojego wilczarza za pomocą tradycyjnej poczty, drogi mailowej oraz faxem. Każdy z tych sposobów ma swoje wady jak i zalety, jednak obojętnie w jaki sposób wysłaliśmy zgłoszenie powinniśmy potwierdzić jego przyjęcie dzwoniąc do oddziału / wysyłając maila. Obecnie oddziały zazwyczaj preferują formularze zgłoszeniowe dostępne na ich stronach lub stronę www.wystawy.net

Jakie warunki musi spełniać nasz wilczarz, aby zostać Młodzieżowym Championem Polski i Championem Polski ?

  • Młodzieżowy Champion Polski ( Mł.Ch.Pl )

Aby uzyskać tytuł Mł.Ch.Pl konieczne są trzy Zwycięstwa Młodzieży od trzech różnych sędziów z trzech różnych wystaw z czego przynajmniej jedna jest rangi klubowej lub międzynarodowej.

  • Champion Polski ( Ch.Pl )

Aby uzyskać Ch.Pl konieczne są cztery wnioski CWC od trzech różnych sędziów z trzech różnych wystaw z czego przynajmniej jedna jest rangi klubowej lub międzynarodowej.

 

Więcej na temat ocen i tytułów możliwych do zdobycia na polskich wystawach można przeczytać w Regulaminie wystaw psów rasowych pod egidą Związku Kynologicznego w Polsce ( ZKWP ) zrzeszonego w FCI.

 

2). Potwierdzenie przyjęcia psa.

Musimy je zabrać ze sobą. Na niektórych wystawach bardzo rygorystycznie przestrzega się sprawdzania czy aby na pewno pies jest zgłoszony i bez potwierdzenia możemy mieć problem z wejściem.

 

3). Paszport z aktualnymi szczepieniami.

Kolejną jest paszport, a w nim aktualne szczepienie.

W Polsce ze szczepień wymaga się jedynie aktualnego szczepienia na wściekliznę wykonanego nie później niż na 21 dni przed wystawą.

Swego czasu na wystawach wymagano jeszcze zaświadczeń o ogólnym dobrym zdrowiu psa wydanym przez weterynarza, jednak wymóg ten już zniesiono.Nawet jeśli organizator na potwierdzeniu przyjęcia psa wymaga takiego zaświadczenia sam paszport i aktualne szczepienia powinny być wystarczające, aby bez problemowo wejść na teren wystawy.

 

4). Kopia rodowodu.

Powinniśmy mieć przy sobie rodowód. Wprawdzie nie wiem po co, bo nigdy się nie zetknęłam z faktem, aby ktoś o niego pytał,ale skoro mus to mus. Wspomina się tam wprawdzie o oryginalnym rodowodzie, ale raczej proponowałabym zabierać kopię.