Greynest: quality not quantity

Wilczarze są naszą pasją, są radością dla oczu i balsamem dla duszy.

Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption

Kilka słów o żywieniu - karmy gotowe

Wilczarze rosną bardzo intensywnie - w przeciągu  kilkunastu miesięcy osiągają  wzrost i masę jaką dla porównania dorosły mężczyzna osiąga w ciągu kilkunastu lat.

Przy tak intensywnym wzroście kluczową sprawą jest aby odbywał się  jak NAJWOLNIEJ i STOPNIOWO.

WOLNO to magiczny sposób na prawidłowy rozwój wilczarza. 

 

Czy więcej znaczy lepiej?

Właściwa podaż białka czy składników mineralnych pozwala uniknąć forsowania wzrostu i rozwoju a tym samym idących za tym problemów.

Nie starajmy  się na siłę  aby nasz wilczarz raz dwa  trzy hop i już, był największy w całej okolicy, państwie czy wszechświecie.Niechybnie wpakujemy się prędzej czy później w tarapaty.

Wilczarz prawidłowo żywiony i odchowywany, osiągnie swój potencjał wzrostowy i rozwojowy w wieku koło 3 lat.

Początkujący właściciele często błędnie uważają, że im więcej dodatków, suplementów i składników dostarczą rosnącemu szczeniakowi wilczarza – tym lepiej. I dodają - preparaty mineralne, witaminowe,wybierają najbardziej kaloryczne karmy z największą ilością białka i tłuszczu. 

A tymczasem nadmiar składników w diecie jest tak samo szkodliwy dla rosnącego wilczarza jak jego niedobór. Wiele schorzeń powodowane jest przez nadmiar substancji odżywczych i witamin i wapnia w diecie – wymienia się wśród nich różne problemy wzrostowe a także schorzenia  takie jak  dysplazja stawów biodrowych, osteochondroza, osteodystrofia przerostowa.

Najpoważniejsze problemy wzrostowe i zdrowotne wiązać się mogą z nadmiarem trzech poniższych składników diety:

Wapń, energia, białko

1.Wapń – idealna zawartość wapnia w suchej masie wynosi 0,7%-1,2%.

Akceptowalna jest zawartość 1%-2,5%.Jednakże dla ras olbrzymich, takich jak dla wilczarze irlandzkie, rekomendowany jest DOLNY przedział zawartości wapnia. Uważa się, że zawartość wapnia powyżej 3% suchej masy predysponuje do  poważnych zaburzeń  układu kostno-stawowego.Należy pamiętać o tym, że dodatek witamin –szczególnie chodzi o Vit.D,  także zwiększa absorbcję wapnia z pożywienia.

2.Energia - zbyt duża zawartość kaloryczna w codziennych posiłkach, powoduje szybszy wzrost co stanowi zbyt duże obciążenie dla układu ruchu,  nie nadążającego za szybkim przyrostem masy. Skutkować to może niedożywieniem obszarów kostno stawowych, deformacjom, bolesności i zmianom zwyrodnieniowym.

Zawartość tłuszczu nie powinna być niższa niż 9%(AAFO rekomendacje)  i sięgać do maksimum 12% w suchej masie.

3.Białko - zawartość w suchej masie powinna wynosić pomiędzy 15%-25%.

Idealna ilość białka jest trudna do określenia, bowiem zależy od wartości biologicznej białka( białka o wyższej wartości biologicznej może być mniej niż białka o niższej wartości biologicznej).

Więc nie tyle ilość białka ile JAKOŚĆ jest zasadniczą kwestią.

Na przykład - zawartość 32% białka  niskiej wartości w efekcie okaże się zbyt niską ilością białka dla psa.

Idealna formuła?

Nie ma oczywiście czegoś takiego jak idealna formuła pożywienia dla wszystkich psów .

Każdy pies jest inny i to co smakuje i służy jednemu, nie musi być najlepsze dla innego.

Wrogiem numer jeden jest monotonia –czyli trzymanie się jednej i tej samej karmy miesiącami i latami.

Różnorodność w pożywieniu lepiej zaspokoi potrzeby żywieniowe danego psa.

Zmiana co jakiś czas jednej karmy na inną pozwoli uzupełnić braki pokarmowe, które mogła spowodować poprzednia karma.

Uwaga na alergie

Kilka słów o karmach zawierających mniej powszechnie dostępne źródła białek jak kaczka, dziczyzna, bawół, królik, pstrąg, koźlina, bażanty itp.Tego typu karmy przygotowywane są z myślą o psach z alergią pokarmową.

Nie zaleca się tego typu źródeł białka dla zdrowych psów, nie mających problemów alergicznych.

Jeśli podaje się tego typu pożywienie zdrowym psom, w przypadku wystąpienia u takiego psa alergii –  mamy  bardzo ograniczone możliwości znalezienia dla niego białek, których do tej pory nie spożywał i nie miał okazji się na nie uczulić.

Wybór karmy gotowej.

(Czyli co my tu mamy?)

Zacznijmy od tego, że każda karma dla psów musi spełniać wymogi MDR czyli Minimum Daily Requirements - minimalne dzienne zapotrzebowanie.

Czy brzmi to wspaniale?

Mamy pełen komfort - ta karma zapewnia psu minimalne dzienne zapotrzebowanie.

Ktoś jest pod wrażeniem? 

...bo ja nie bardzo...

Nie popadajmy w przesadne zaufanie do "complete and balance"- warto mieć świadomość co podajemy psu i za co płacimy.

Dla dobra naszego wilczarza (i dla naszego własnego także) powinniśmy odrobić tą lekcję i wiedzieć  co w składzie danej karmy akceptujemy bo będzie dobrze służyć naszemu psu, a czego w żaden sposób zaakceptować nie możemy.

Uwaga!!! Wiele diet przeznaczonych dla giant puppy - zgodnie z opisem na przodzie opakowania, w rzeczywistości się dla giant puppy nie nadaje-biorąc pod uwagę to co napisane z tyłu opakowania i drobnym druczkiem.

Warto przedyskutować wybór karmy  z weterynarzem lub hodowcą. (Czasem zdarza się, że ani pierwszy ani drugi nie ma na ten temat większej wiedzy. Dlatego znalezienie dobrego  hodowcy a także dobrego weterynarza to klucz do uniknięcia wielu problemów).

Hodowca jest zazwyczaj pierwszą osobą, która udziela porad odnośnie żywienia szczeniaka.

Jak powszechnie się uważa - hodowcy znają rasę najlepiej i mają najlepsze intencje w kierunku zdrowia i dobrostanu hodowanych psów. Jednakże trochę ostrożności nie wadzi, i nie można wszystkiego co mówią brać jako ewangelii- dobry, odpowiedzialny hodowca jest bezcenny a kiepski nie wart uwagi.

Po pierwsze - nie dajmy się zahipnotyzować reklamom w TV, gazetkach o psach, reklamom firm sponsorujących wystawy..itd.Wiele z tych rozreklamowanych „wspaniałych karm” to śmietnik.

Z  absolutnie zimną krwią omińmy kolorowy przód opakowania karmy kuszący roześmianymi pyskami na zielonej trawce, i metodycznie przyłóżmy się do czytania składu- taak, tym d-r-o-b-n-y-m druczkiem.:)

Zapomnijmy o świeżutkich owocach, warzywach, mięsku narysowanym na opakowaniu.

Czytajmy drobny maczek umieszczony z tyłu.

Najważniejsze składniki dla rozwoju wilczarza to BIAŁKO I TŁUSZCZ.

Optymalny poziom  białka w karmie to 22-25%, a tłuszczu  pomiędzy 12-a 14%.

A teraz popatrzmy JAKIE mamy w karmie źródła białka.

Popatrzmy na pierwsze magiczne pięć składników- bo one stanowią esencję składu.

Psy są  przede wszystkim mięsożercami, więc chcemy żeby w karmie znajdowało się MIĘSO.

Często bywa tak, że w pierwszych trzech pozycjach zamiast mięsa mamy np. ryż, albo zboża.

Żadne produkty zbożowe nie mają większych wartości odżywczych dla psa.

Zboża są tanim źródłem węglowodanów.

Unikajmy kukurydzy, gdyż jest trudno przyswajalna i alergogenna.

Duża ilość mięsa to podstawowa zaleta karmy dla psów.Ważna jest także jakość mięsa.

W karmach stosowane są różne rodzaje produktów mięsnych. Z czego najwartościowsze jest świeże mięso. Opis – „mączka pochodzenia zwierzęcego” to znak gorszego źródła niż „mączka z  drobiu”, jeszcze lepiej „ mączka z indyka”, a najlepiej jeśli czytamy mięso z indyka.Ocenia się przyswajalność kurczaka na 98% a już przy mączce mięsno –kostnej spada ona do koło 60%.

Kolejną cenną informacją jest KOLEJNOŚĆ składników w karmie.To czego jest najwięcej wymienione jest w opisie składu na opakowaniu na początku .Czasem firmy starają się stosować różne „sztuczki” w opisach aby ukryć małą ilość produktów mięsnych. Zdrowy rozsądek jak zwykle się przydaje przy analizie  składu i jeśli czytamy, że karma zawiera aż .. 4% produktów mięsnych to nie traćmy  czasu i pieniędzy na tę tajemnicę żywieniową, którą skrywa...

Owoce i warzywa- bardzo zdrowe ale w wielu karmach ich ilość jest zbyt mała by miała znaczenie.

Wśród pierwszych pięciu składników dobrze jest zobaczyć przynajmniej dwa mięsne produkty i jak najmniej zbóż. Niewiele jest karm, w których w ogóle nie ma zbóż i są to karmy zdecydowanie z tzw.najwyższej półki.

Zboża są mało przyswajalne i stanowią częstą przyczynę alergii. Pełne zboża są lepsze niż przetworzone.

Brązowy ryż jest wartościowszy niż biały ryż. Owoce i warzywa mają większą wartość odżywczą niż zboża.

Kolejnym alergogennym składnikiem znikomej wartości odżywczej  jest kukurydza.Warto unikać karm zawierających zboża czy kukurydzę jako główne składniki, wymienione na opakowaniu w pierwszej kolejności.

Warto zwrócić uwagę na substancje konserwujące. Wiele z nich ma działania  karcynogenne - BHT, BHA. Ethoxyquin. Kwas cytrynowy znacznie zwiększa ryzyko skrętu żołądka jeśli namaczamy karmę przed podaniem.

Preferowane substancje konserwujące to tokoferole, kwas askorbinowy, Wit.E albo wyciąg z rozmarynu.

A najlepiej oczywiście by substancji konserwujących nie było wcale.

Unikajmy karm zawierających polepszacze koloru, smaku, zapachu.

 

Nie ekscytujmy się też dodatkiem glukozaminy czy chondroityny do karmy.Glukozamina i chondroityna na pewno są pomocne w przypadkach problemów aparatu ruchu ale podawanie ich „na zapas” w celu „zaleczenia” schorzeń, które u psa w danej chwili nie występują –nie ma większego sensu.

Obróbka - przeróbka

Wiadomo, że składniki karmy muszą być poddane obróbce termicznej i przetworzone w granulki.Składniki muszą być najpierw mocno ogrzane by wytworzyć jednolitą  masę a następnie gwałtownie oziębiane by zastygać w pożądanym kształcie.( Ale za to jakie ładne, kolorowe granulki cieszą oko właściciela…jakby to on je miał zjadać.).

Proces taki poważnie obniża wartości odżywcze pierwotnych składników.Po czym rozpryskuje się na tak przygotowaną formę witaminy, minerały i tłuszcze.

Pies pochłania taka karmę w kilka minut.Pozbawiony jest co najmniej kilkunastominutowego czasu, w którym gryzie, miażdży, smakuje swoje pożywienie, a stopniowo uruchamiają się w jego organizmie procesy trawienne.

Niektórzy producenci karm wychodzą z założenia, że psy są wszystkożercami…?

Ale dalekie to od prawdy.Psy są mięsożercami a nie wszystkożercami.

Psy potrafią się przystosować do danego rodzaju żywienia, dzięki temu egzystują nierzadko na diecie niemal wszystkożernej ale to nie oznacza, że taka dieta jest dla nich najlepsza !

Może warto zajrzeć w pysk psa.Widzimy tam imponujący zestaw uzębienia przeznaczony do chwytania zdobyczy, rozszarpywania. Psy nie są wyposażone w wielkie płaskie trzonowce przeznaczone do miażdżenia i rozdrabniania materiału roślinnego. Ani w pięć żołądków potrzebnych do jego strawienia..Mięśnie i anatomia- silne szczęki i szyja, elastyczny żołądek o wysokiej kwasowości soku żołądkowego, krótkie jelita- wszystkie te atrybuty wskazują na mięsożercę.

Psy nie wytwarzają amylazy w ślinie stąd przy podaży węglowodanów, trzustka musi wytwarzać ogromne ilości  amylazy. Stąd  potem częste problemy z niewydolnością trzustki…

Dlatego też większość składników roślinnych, zbóż, mimo podania w postaci wstępnie przetworzonej, jest nieosiągalne do przyswojenia przez psa.  

Jeśli nadal jesteśmy pełni wiary w magię „balance and complete” - życzę owocnych poszukiwań karmy gotowej.

Pomocną analizę poszczególnych rodzajów karm można znaleźć tu:

Dodatek

Pokarmy, które szkodzą psu

A więc ich nie podajemy!

cebula - może powodować anemię, indywidualna reakcja u psa może być natychmiastowa lub postępować wraz z upływem czasu

- winogrona i rodzynki - mogą powodować niewydolność nerek

- orzechy makadamia - toksyczne dla psów nawet w małych ilościach

- surowy łosoś, pstrąg z Północno zachodniego Pacyfiku (California do Alaski) mogą występować w nim pasożyty szkodliwe dla psów. Gotowanie zabija pasożyty.

- czekolada i kofeina - toksyczne dla psów

- xylitol - substancja słodząca - toksyczny dla psów, spotykany czasem w produktach przeznaczonych dla psów

Produkty, które podajemy ale  w ograniczonych ilościach

- czosnek - zdrowy w ilościach kilka ząbków dla wilczarza na przykład raz w tygodniu, ale w większych ilościach może powodować anemię

- awokado - mogą powodować problemy gastryczne, pestki i skórka sa toksyczne

- brokuły, kalafior, brukselka, kapusta, jarmuż, rzepa, brukiew - pożywne ale w większych ilościach  podawane surowe mogą działać supresyjnie na czynność tarczycy

- szpinak - w niewielkich ilościach pożywny, zwłaszcza gotowany

- ziemniaki, papryka, bakłażan mogą zaostrzać bóle stawowe

- zboża – niewskazane w schorzeniach aparatu ruchu

 

Wszystkim wilczarzom życzymy SMACZNEGO i NA ZDROWIE!