Greynest: quality not quantity

Wilczarze są naszą pasją, są radością dla oczu i balsamem dla duszy.

Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption

Co każdy właściciel wilczarza wiedzieć powinien? - część V

Wybór legowiska dla naszego wilczarza irlandzkiego.

 

Obecnie na rynku jest oszałamiająca ilość wszelkiej maści legowisk, toteż wybór odpowiedniego dla naszego wilczarza nie powinien nastręczać większych problemów.

Jakie wymagania musi spełniać legowisko wilczarza?

1) Musi być funkcjonalne

  • Łatwe do utrzymania w czystości.

Jeśli nie lubujemy się w wilczarzach lepiących od brudu przede wszystkim musi być łatwe do utrzymania w czystości. Najlepsze są legowiska z pokrowcem, który można zdjąć i wrzucić do pralki. Ponadto, w sytuacjach, gdy nasz wilczarz wraca do domu niesamowicie ubrudzony, możemy dodatkowo na legowisku położyć np. prześcieradło, które „zgarnie” najwięcej brudu.

W końcu, zgodnie z przysłowiem „Nie rób drugiemu, co Tobie nie miłe”, jeśli sami nie sypiamy w łóżkach lepiących się od brudu nie zmuszajmy do tego swojego pupila.

  • Łatwe do transportu.

Legowisko ma to do siebie, że jest swoistym azylem naszego wilczarza, toteż jeśli wilczarz się przemieszcza na dłuższy czas to i jego legowisko powinno przemieścić się z nim.

 

2) Aspekt zdrowotny

  • Musi być wystarczająco grube i miękkie.

Legowisko dla wilczarza irlandzkiego, psa naprawdę dużego i ciężkiego, musi być odpowiedniej grubości i miękkości. Legowisko zbyt cienkie i twarde sprzyja powstawaniu odleżyn i innych problemów zdrowotnych na tym tle.

  • Musi być łatwe do utrzymania w czystości.

I tu jeszcze raz wracamy do aspektu, który poruszałam powyżej. Utrzymanie w czystości zapobiega lęgnięciu się pasożytów i alergiom, czyli zarówno w naszym interesie, jak i interesie zdrowia naszego pupila jest legowisko utrzymywane na odpowiednim poziomie higieny.

 

3) Wybór legowiska

Powiedziałabym, że w przypadku wilczarza najlepiej mogą się sprawdzić dwie opcje :

 I). Ludzki materac.

Jeśli dysponujemy wystarczającą ilością miejsca w domu, możemy jako wilczarzowe legowisko kupić zwykły, ludzki materac na łóżko.

Jakie są zalety materaca ?

  • Na pewno grubość i szerokość oraz trwałość. 
  • Utrzymanie w czystości, czyli systematyczne zmienianie prześcieradeł to też nie problem. O ile, rzecz jasna, dysponujemy sporą liczbą prześcieradeł.

Jakie są wady materaca?

  • W normalnych warunkach, jeśli nasz wilczarz mieszka w domu, to na pewno jego długość, której nie da się raczej skrócić.
  • Również wizualnie nie najlepiej wygląda ok. 180 cm materac przy np. zabytkowym kredensie.
  • I, oczywiście, problemy związane z transportem, a raczej brakiem jego możliwości przy tak dużym legowisku.

II). Ponton.

Pontony to legowiska popularne u psów każdej rasy i wielkości – wilczarze nie są w tym zakresie wyjątkiem. Możemy kupić ponton każdego rodzaju, wielkości i jakości. Dłuższy i krótszy. Szerszy i węższy. Grubszy i cieńszy. Szorstki i gładki. Ciemny i jasny. Jednym słowem – możemy kupić ponton jaki tylko nam się żywnie podoba.

Jakie są zalety pontonu ?

  • Kształt, który lubi wiele psów.
  • Cała gama pontonów, z których możemy wybierać.
  • Ponadto utrzymanie w czystości nie nastręcza większych problemów.
  • Również transport nie jest kłopotliwy.

Jakie są wady pontonu ?

  • Na pewno fakt, że trzeba go co kilka lat wymienić, bo się mocno zużywa.

Oprócz dwóch powyższych, które wydają się najbardziej popularne można spotkać również inne legowiska, np. wiklinowe kosze w rozmiarze XXL.

Uważam, że jeśli dorosły wilczarz nie ma tendencji do niszczenia, ma ochotę na taki typ legowiska nie ma żadnych przeciwwskazań. Musimy mu jedynie wymościć środek, np. kołdrą, aby miał miękko.

Jednak zdecydowanie odradzam wiklinowe kosze dla szczeniąt, które charakteryzują się ogromną chętką na gryzienie. Obgryzanie wiklinowego kosza może się skończyć bardzo niemiło, szczególnie, że często wówczas zapleciona wiklina rozplata się i zostaje w formie ostrych patyków. W takim wypadku chwila nieuwagi ze strony szczeniaka może się dla niego źle skończyć.

 

4) Rozmiar legowiska dla wilczarza

Wybierając rozmiar legowiska mamy do wyboru albo od razu zakup na gabaryty dorosłego wilczarza albo legowisko, którego rozmiar „rośnie” razem z wielkością szczenięcia.

Legowisko dla dorosłego wilczarza musi mieć wymiary stosowne do jego gabarytów.

I pamiętajmy – lepsze legowisko za duże niż za małe !

 

5) Wybraliśmy konkretne legowisko. Teraz wybieramy miejsce, gdzie je położymy

Legowisko to miejsce odpoczynku naszego wilczarza. Czy to po spacerze czy to po jedzeniu. Aby taki odpoczynek był możliwy legowisko musi być umiejscowione na tyle daleko, aby nasz wilczarz mógł w spokoju odpoczywać w trakcie codziennego harmideru domowego, a jednocześnie na tyle blisko, aby był blisko rodziny i nie czuł się wyalienowany.

 

6) Legowisko jako strefa nietykalności

Legowisko musi zapewniać wilczarzowi całkowity komfort psychiczny i fizyczny – inaczej odpoczynek i regeneracja sił są niemożliwe. Nawet jeśli nasz wilczarz wymorduje połowę roślin w ogrodzie czy sam się obsłuży w kuchni i zrujnuje nasze menu dla gości – na legowisku przysługuje mu pełny immunitet dyplomatyczny. Jednym słowem – na legowisku wilczarz jest nietykalny.

 

7) „Nie śpij z psem w jednym łóżku, bo Cię zdominuje”, czyli kilka stereotypów o wychowaniu związanych ze wspólnym dzieleniem kanapy czy łóżka

  • „Mój pies nie śpi ze mną w łóżku”.

Podobno właścicieli psów dzieli się na dwa gatunki : tych co sypiają ze swoim psem w łóżku i się do tego przyznają i tych co sypiają i się do tego nie przyznają. Niniejszym oświadczam, że żadna z nas się nigdy tego nie wypierała…

  • „Mój wilczarz nigdy nie wejdzie na kanapę czy do łóżka”.

Baju baju… a wilczarz rozpycha się na kanapie…

  • „Jeśli pozwolisz swojemu psu spać w łóżku to Cię zdominuje ( a może i gardło w nocy podgryzie)”.

Niniejszym oświadczam, że wszystkie wilczarze jakie miałam przyjemność bliżej poznać spały lub śpią w łóżku.

Pisząca ten tekst oświadcza więc, że nadal żyje i nic jej gardła w nocy nie podgryzło. Najgorsze co ją spotkało w trakcie wspólnych nocy to przygniecenie, zepchnięcie na skraj łóżka, przywłaszczenie kołdry poprzez rozwalenie się na prawie całej jej szerokości oraz swoistego rodzaju masaż wykonany przez galopującego przez sen wilczarza.

A wracając do tego stereotypu – prawda jest taka, że jeśli wilczarz jest dobrze wychowany i wie czego od niego oczekujemy i czego on może oczekiwać od nas to choćbyśmy go rozpuszczali na wszelkie możliwe sposoby, łącznie z jedzeniem przy stole i spaniem w jednym łóżku, nasz wilczarz nie będzie stanowił zagrożenia. Ani dla nas ani dla otoczenia.

  • „Odczucia towarzyszące wspólnemu spaniu z wilczarzem - bezcenne. Za wszystko inne zapłacę kartą MasterCard.”