Greynest: quality not quantity

Wilczarze są naszą pasją, są radością dla oczu i balsamem dla duszy.

Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption
Image Caption

Mentor - Florence Nagle

Mentor - to ktoś o kim marzy każdy wchodzący na nowo w świat jakiejś rasy.

Mentor to ktoś, kto wytłumaczy, życzliwie posłuży radą i doświadczeniem.

Takim mentorem dla miłośników wilczarzy była niewątpliwie Florence Nagle - kennel Sulhamstead.

Kilka wybranych fragmentów z wykładu Florence Nagle w Killybracken w 1971 roku.

Źródło: IW International Spring 2004

Nie używam w hodowli bardzo dużych suk. Zasadą jest, że nie są one tak dobrym materiałem hodowlanym jak mniejsze suki. I nie mam bzika na punkcie rozmiaru. W Ameryce chcieliby wszystko naj - większe niż gdziekolwiek indziej. Trofeum, którego nigdy nie zdobyłam i nie sądzę, bym kiedykolwiek zdobyła, jest Puchar Dla Najwyższego - i takie konkurencje robią więcej szkody naszej rasie, tak w przypadku suk jak i psów, niż cokolwiek innego.

Jeśli nie czyta się  uważnie Standardu – tak, wiem, że czytamy duży rozmiar, władcza postawa, i tak dalej, ale chodzi o osiągnięcie 34 cali (ponad 86cm).

Jeśli masz dobrego psa o 36 calach (ponad 91cm) w kłębie, to wygra, ale często przy takim wzroście pies jest kiepsko zbudowany.

Ludzie nie czytają Standardu. Piszą tam, że chcemy dość szeroki front, nie wąski front, szeroki zad i różne inne rzeczy ale ludzie po prostu tego nie czytają. Sędziowie też nie czytają Standardu.

Prawidłowe wilczarze dziś są bardzo podobne do  wilczarzy przed II wojną światową.

Nie było wówczas komercyjnych hodowli, tak jak to jest obecnie. Wilczarze nie są rasą komercyjną.

Bardzo wiele bardzo kiepskich psów zostało sprzedanych za wysoką cenę. Dlatego zawsze powinno się najpierw zobaczyć zanim się kupi, albo poradzić się kogoś na kim można polegać.

W jakim wieku oczekuję temperamentu? Nie szukam go, sam przychodzi. Musisz hodować w kierunku dobrego temperamentu. I nie daj sobie opowiadać, że ponieważ ktoś inbreduje to temperament jest zły. Jeśli inbredujesz na dobry temperament, to osiągniesz jeszcze lepszy temperament, ale jeśli hodujesz na zły temperament, osiągniesz psa, nie nadającego się absolutnie do niczego. Temperament to zasadnicza sprawa i trzeba hodować w tym kierunku.

Wierzę tylko w hodowanie oparte na najlepszych sukach. Budowa potomstwa w ogromnej przewadze opiera się na tym co wniesie suka.

Uważam, że suka to 80% swojego potomstwa. Wspaniały reproduktor może coś poprawić, ale nieczęsto się zdarza wspaniały reproduktor.

Suka ma być prawidłowa. Nie wystarczy powiedzieć sobie: O, ta suka;ona nie jest bardzo dobra, ale będzie dobra do hodowli.

Jeśli jesteś dobrym hodowcą - hodowcą, który naprawdę znaczy coś dla rasy - to nie będziesz powoływał na świat w hodowli mnóstwa bubli. Opowiadałam już tą historie wiele razy: Ktoś powiedział o mnie, ”Biedna pani Nagle, jakie to musi być nudne dla niej - wszystkie jej szczeniaki są zawsze takie same. Musi być tym bardzo znudzona."

No cóż, spędziłam na tym ostatnie 50 lat aby to osiągnąć.

Nie jest prawdą, że mając brata doskonałego psa, możesz użyć go w hodowli i uzyskać takie same rezultaty jak gdybyś użył tamtego doskonałego brata, bo rodowody są takie same. Po prostu nie wiesz. Możesz mieć 8 szczeniąt i każdy z nich niesie inny zestaw genów i jest całkiem inny.

Mnóstwo wilczarzy w dzisiejszych czasach wyhodowano z bardzo kiepskich rodziców. To jest właśnie główny wasz problem - nie znacie przodków obecnych psów. Nie da się wyhodować dobrego psa z rodziców, dziadków i pradziadków, którzy mieli przeróżne wady. Niektóre spośród dzisiaj hodowanych psów pochodzą od przodków, którzy nigdy nie powinni być użyci do hodowli. Kiedy mamy masową hodowlę to właśnie takie są rezultaty. Właśnie dlatego starzy hodowcy bardzo uważnie dobierali psy do hodowli. Nie hoduj w oparciu o zwierzęta, które mają całą masę wad w genach swoich i swoich przodków. Wszystkie te wady wyjdą w kolejnych pokoleniach.

Eksplozja populacji wilczarzy jest katastrofalna dla rasy.

Nie chcemy hodować w oparciu o osobniki  pet quality (niehodowlane).

Najlepsi hodowcy to ci, którzy hodują tylko na bazie najlepszych psów i kładą nacisk na jakość.

Ależ uwierzcie mi, jedyną rzeczą jakiej nie osiągniecie, to zyski, hodując dobrej jakości wilczarze.

Po prawdzie, to raczej kosztowny luksus. Nie można produkować na masową skalę dobrych wilczarzy. Będziecie mieć dużo szczęścia jeśli zdarzy wam się wyhodować jednego lub dwa bardzo dobre w całym waszym życiu, nawet jak będziecie bardzo uważni w hodowaniu.

Jeśli próbujecie wyhodować więcej szczeniaków niż jesteście w stanie dobrze wykarmić, więcej niż tyle, ilu jesteście w stanie zapewnić właściwy ruch, to wasze psy będą miały wady i problemy - nie wady wrodzone, ale  wady z braku należytej uwagi i czasu im poświęconych. Nawet jeśli na początku będą niezłe, to i tak w końcu wyrosną źle. Nie można połączyć ilości i jakości.

Strzeżcie się ludzi co masowo produkują w dużych ilościach, używając suki do hodowli za każdym razem. Oni nigdy nie wyhodują dobrych szczeniaków. To poważna sprawa, bo stanowczo za dużo wilczarzy hoduje się obecnie.

Kiedy szczeniaki mają  koło 8 tygodni trenuję z nimi chodzenie na smyczy, bo w tym wieku to łatwe. Wystawiaj szczeniaka raz lub dwa nim skończy 12 miesięcy. Jeśli będzie przetrenowany, zbyt wiele wystawiany, stanie się znudzonym psem. Przenigdy nie przemęcz szczeniaka nadmiernym pokazywaniem na wystawach. To zrujnuje szczeniaka prędzej niż cokolwiek innego. Widzieliście kiedy szczeniaka w dzień po wystawie? Jest kompletnie wyczerpany i musi pomału dojść do siebie. Wystawa to ogromny stres dla szczeniaka.

Nigdy nie stosuje łańcuszków zaciskowych u moich psów - nigdy!

Nie obchodzi mnie trening posłuszeństwa - zbyt wiele tego i niszczymy prezencję.

Masz znakomitego psa, i chcesz by miał prezencję. Wiecie to co prezencja u wilczarza? Prezencja jest wtedy gdy pies wchodzi na ring, głowę trzyma uniesioną wysoko, rozgląda się wokół jakby mówił: „O, patrzcie na mnie” i  potem rusza przed siebie z głową trzymaną wysoko, a nie podciągniętą na ringówce co daje szyje jak u owcy. Kiedy podciągasz szyję psa do góry w taki sposób, czy masz pojęcie co wyprawiasz? Ciągniesz tę szyję do góry i do tyłu, co daje niepożądany kształt, robi się zagłębienie w tyle i pies wygląda koszmarnie.

Zamiast tego wprowadź psa na ring, pozwól mu stanąć samemu, i w ten oto sposób masz cenną wartość zwaną PREZENCJĄ, która zawsze cię wyniesie. Jeśli pies ma prawidłową budowę, taki sposób pokazania psa wyniesie was na szczyt.

Zwycięstwo twojego psa oceniaj zawsze w porównaniu do jakości psa, którego zwyciężyliście.

Każdy pies ma prawdopodobnie trzy wady. Ale niektóre wady są gorsze niż inne. Złe ramię, zła budowa, to są szokujące wady. Pies przekazuje te wady na swoje potomstwo.

Trochę źle noszone ucho, albo brak zęba, to nie są szokujące wady. Skupiając się w krytycznej ocenie na takich wadach, tylko zachęcamy ludzi do oszukiwania.

Nikt nie oszuka budowy, ani linii górnej. To są sprawy zasadniczej wagi.

Kiedy stajesz się przesadnie skupiony na detalach, wylewasz w efekcie dziecko z kąpielą.

Szczęka jest ważniejsza niż jedne czy dwa ułamane zęby.

Szata też nie jest najważniejszą sprawą.

Lubimy przyjemne, długie ogony, i żeby pies trzymał ogon nisko, ładnie ułożony podczas ruchu. Nie chcemy żeby był trzymany do góry. Taki sposób trzymania idzie wraz z płaską linią górną.

Nie mogę znieść stromych ramion, co także oznacza strome kąty tyłu. To są wady budowy.

Tak samo jak nie mogę znieść psów podciąganych na ringu do góry. Dobry pies, dobrze zbudowany rzadko staje źle. Po prostu pozwól mu stanąć samemu i on się pięknie ustawi.

Dobry pies nie musi być podtrzymywany.

Te owcze  szyje (na podciągniętej ringówce) - wprost koszmarne. Czy można prosić was ludzie o powrót do wystawiania na luźnej ringówce?

Kennel Sulhamstead.

...

Tłumaczenie tekstu zamieszczonego na stronie IWCA.

Fragmenty z pogadanki Florence Nagle, która odbyła się po sędziowaniu na Wystawie Specjalistycznej IWCA w 1974 roku.

"Jej komentarze są ważne i trafne także dziś. Uważam, że miała wysokie wymagania w stosunku do siebie i do innych,i dlatego w połączeniu z niebywałym talentem jako hodowca osiągnęła wielkie sukcesy i hodowała wspaniałe psy ".  

Aby mieć dobrą hodowlę wilczarzy, musisz stosować line- i inbreeding. Ale inbreeding ma swoje złe jak i dobre strony...i będziesz uwydaniać te złe z równą mocą co te dobre......

Ale jestem przekonana, że musisz pamiętać , że IW jest nie tylko dużym, mocnym psem.

Powinien mieć eleganckie linie i kształty, i nie być za długi. Wiem, że Standard mówi o długim tyle, ale jeśli tył jest za długi,jest tendencja do wysoko noszonego ogona i podniesionego tyłu.

Lędźwie mają być mocne, i szerokie i ogon ustawiony nisko i wówczas prawdopodobnie będzie dobrze noszony ."  

.Moim zdaniem suka  to prawdopodobnie 85-90%  jakości przyszłego miotu, i to na suce opiera się budowa potomstwa..i chodzi o to by uzyskać dobry tył ponieważ najtrudniejszą rzeczą do osiągnięcia jest prawidłowa konstrukcja zadu i tyłu. Możesz wyhodować dobrą głowę, dobre oko, dobre ucho w prawdopodobnie jednym pokoleniu..ale nie uzyskasz dobrej konstrukcji tyłu jeśli nie masz jej w genach suk- przodków. Kwintesencja psa wyrażona jest  w prezencji…a  prezencja to ta  cecha za którą tęsknię w dzisiejszych czasach. Nie wiem czy wiecie czym jest  prezencja…to  pies, który trzyma głowę wysoko i porusza się dumnie nie będąc podciągany jak ryba na sznurku…

Prezencja to coś podobnego jak… Jakość.

Po prostu trudno to zdefiniować ale każdy dobry  pies to ma.A celem w hodowli jest hodować dobre psy. Dobre samce znacznie trudniej wyhodować niż dobre suki…Mając dobrego psa chcesz skojarzyć go z dobrą suką, bo jeśli skojarzysz go ze średnią suką możliwe, że  uzyskasz z takiej pary  jednego dobrego szczeniaka; ale przy połączeniu z dobrą suką najprawdopodobniej  …większość miotu  będzie dobrej jakości a ty uzyskasz miano dobrego hodowcy…

Czytajcie Standard i myślcie nad tym dobrze co chcecie osiągnąć, ponieważ bycie dobrym hodowcą jest w części darem ale jest też jak malowanie obrazu z żywymi zwierzętami co jest bardzo interesującym zajęciem. Aby być dobrym hodowcą musisz wiedzieć do czego zmierzasz i musisz widzieć zalety u zwierząt innych i wady u swoich.

Najgorszą chorobą w kynologii, i bardzo rozpowszechnioną i zaraźliwą ...jest Ślepota Kennelowa...Ta potworna eksplozja psów hodowanych przez ludzi, którzy w wielu przypadkach nie mają pojęcia co robią, po prostu łączą jakiegoś psa i sukę i to tyle, wyrządzają tym  rasie wiele szkody.

Po prostu hoduj, kiedy suka jest warta użycia w hodowli, i próbuj i znajdź najlepszego psa, którego możesz z nią połączyć.

Znacznie łatwiej hodować  jeśli tylko masz z czego wybierać, po prostu w hodowli używaj tylko najlepszych.

                                                                                           .....

Kiedy Joel Samaha poznawał tajniki sędziowania wilczarzy, Florence Nagle, niekwestionowana nestorka rasy, dała mu znakomitą radę jak wybrać najlepszego wilczarza.

Rada ta w jednym zdaniu zawiera wszystko, co można analizować w temacie wagi, wzrostu, dlugości nóg, kształtu glowy,i wszelkich innych atrybutów cechujących najlepszego przedstawiciela rasy wilczarz irlandzki.

Kiedy Joel Samaha poznawał tajniki sędziowania wilczarzy, Florence Nagle, niekwestionowana nestorka rasy, dała mu znakomitą radę jak wybrać najlepszego wilczarza.

Rada ta w jednym zdaniu zawiera wszystko, co można analizować w temacie wagi, wzrostu, dlugości nóg, kształtu głowy, i wszelkich innych atrybutów cechujących najlepszego przedstawiciela rasy wilczarz irlandzki.

" Kiedy patrzysz na wilczarze stojące rzędzem w ringu"-powiedziała pani Nagle, " odpowiedz sam sobie, którego z tych psów chciałbyś mieć u swego boku, kiedy napotkasz groźnego wilka".

Brzmi nieskomplikowanie, ale miłośnicy rasy wiedzą. że niemały to wyczyn wyhodować tak potężne stworzenie, jednocześnie wystarczająco  szybkie by dogonić wilka, i zarazem tak silne by go móc pokonać.

"Pogromca wilków o kształtach greyhounda"-mówi  Joel Samaha.
Osiągnięcie tego delikatnego balansu pomiędzy siłą a szybkością jest wyzwaniem dla hodowców.  

Ale jeśli się udaje- rezultat jest wyjątkowy- wilczarz-budzący respekt i podziw-tak współcześnie jak było to i  przed wiekami.